Kategorie
Wywiad

Po półmetku, czyli wywiad z JKMością Michałem IV

Panowanie Jego Królewskiej Mości Michała jest już za półmetkiem. Niektóre swoje zapowiedzi JKMość spełnił, pozostałych jeszcze nie. Co myśli o swoim panowaniu i jakie ma plany na dalszą jego część?

Panowanie Jego Królewskiej Mości Michała jest już za półmetkiem. Niektóre swoje zapowiedzi JKMość spełnił, pozostałych jeszcze nie. Co myśli o swoim panowaniu i jakie ma plany na dalszą jego część?

Zachęcam Państwa do przeczytania wywiadu z JKMością Michałem.


Michał Lubomirski: Witam Waszą Królewską Mość.

JKM Michał IV: Witam serdecznie Pana redaktora.

Połowa panowania WKMości już minęła. Co chciałby WKMość powiedzieć na temat swojego panowania? Co się już udało zrobić z tego, co zaplanowaliście, a co jeszcze czeka w dalszej części Waszego panowania?

Myślę, że jest jeszcze za wcześnie, aby określać czy moje panowanie jest dobre, czy złe, lecz można wypunktować, co się już udało zrobić, a czego jeszcze nie.
Jedną z ważniejszych rzeczy, które chciałem zrealizować, jest niewątpliwie trwający Zjazd Vaarlandu. Podczas tych 3 miesięcy zorganizowałem Drugą Edycję Konkursu „Klejnoty Korony”, Konkurs Wiedzy o Rzeczpospolitej, wydałem sporo dekretów regulujących różne aspekty życia, stworzyłem mój Dwór Królewski oraz nobilitowałem kilka osób.
Nie można tutaj nie wspomnieć o sprawach zagranicy. Zorganizowałem wizytę w Królestwie Skarlandu, a także w Cesarstwie Bizantyjskim oraz w Królestwie Santery. Z każdej z tych podróży przywiozłem podpisane Traktaty o Wzajemnym Uznaniu i Nawiązaniu Stosunków Dyplomatycznych. W planach są kolejne podróże, najbliższa wizyta zostanie odbyta w Księstwie Sarmacji, jednak nie będę ukrywał, że chciałbym odwiedzić nowo powstałe państwa Vaarlandu, tj. Cesarstwo Niemieckie i Królestwo Turetii.
Na drugą połowę września zamierzam otworzyć obrady Sejmu Walnego, na którym poruszymy kwestię podatków, rozwiązania sprawy finasowania miast królewskich, o czym pisałem podczas, ale i przed elekcją. Sejm ten powinien się także zająć ratyfikacją podpisanych przeze mnie umów międzynarodowych.
Ostatnią już kwestią, którą poruszę, będzie kwestia narracji, a także spraw, które pozostały mi po moim poprzedniku. Takimi sprawami są: Zamek Królewski [chodzi o rozbudowę Zamku Królewskiego – przyp. red.], MTR [Międzynarodowego Turnieju Rycerskiego – przyp. red.] i sprawa kozacka oraz kwestia reformy odznaczeń.
Razem z Panem Wilhelmem Orańskim (Janem V [poprzednim królem Polski i wielkim księciem litewskim – przyp. red.]) w miarę możliwości aktualizujemy wątki Zamku Królewskiego. Wespół z Księciem Kanclerzem zajmujemy się odznaczeniami, jednak skłonny jestem poruszyć ten temat na Sejmie Walnym, aby każdy szlachcic, a także mieszczanie za pomocą swojego przedstawiciela, mogli się wypowiedzieć w tej kwestii. Sprawa Międzynarodowego Turnieju Rycerskiego została zakończona pod koniec lipca. Pierwsza Edycja MTR odbędzie się na zakończenie Zjazdu Vaarlandu. Ze względu na brak aktywności przedstawicieli strony kozackiej, a także upadek ich forum sprawa ta została samorozwiązana. Jednak obiecałem szlachcie w moim programie elekcyjnym, że zorganizuję kampanię wojenną, wstępny zarys tj. wybór przeciwnika oraz jakiś wstępny przebieg już mam, jednak ostatnio wpadłem na pomysł, że można by dokończyć sprawę powstania kozackiego w postaci kampanii. O tym jednak zadecydują obywatele RON.

Co uważa WKMość za swój największy sukces w tym panowaniu?

Sukcesem może być wiele rzeczy. Bo dla każdego może to być sprawa indywidualna. Jeden będzie uważał, że byłem bardzo aktywnym w polityce zagranicznej, drugi, że zrobiłem sporo dla kraju w sprawach wewnętrznych, wydając dekrety, angażując się w życie polityczne, robiąc konkursy. Inny powie, że zorganizowałem Zjazd na który zjechali władcy oraz wybrani przedstawiciele z państw naszego kontynentu. Osobiście nie chcę na razie pisać, co jest moim sukcesem tego panowania, bowiem minęła dopiero jego połowa. (uśmiech rozmówcy)

Co natomiast uważa WKMość za błąd w swoim panowaniu? Czy doszło do jakichś porażek?

To trudne pytanie, panie redaktorze, gdyż często jest tak, że do porażek nie chcemy się przyznawać, chcemy je ukryć. Myślę, że dotychczas nie doszło, dzięki Bogu, do żadnej wielkiej porażki.

Jakie konkretne plany ma WKMość na dalszą część panowania?

Tak jak pisałem, otworzyć obrady Sejmu, odbyć jeszcze kilka wizyt, zorganizować kampanię wojenną. Chciałem i chcę być królem dla ludzi, dlatego zamierzam odwiedzić każdego szlachcica i mieszczanina w jego majątku. Planuję kontynuować moje dzieło organizacji konkursów i różnych wydarzeń na których szlachta, mieszczanie, a także osoby z zagranicy mogą pokazać się, wziąć udział oraz wygrać różne nagrody.

Obecnie trwa Zjazd Vaarlandu. Co WKMość powiedziałby o tym wydarzeniu? Czy uważa WKMość, że przebiega on zgodnie z Waszym planem? Jak oceniacie jego decyzje, aktywność, poziom współpracy międzynarodowej?

Zjazd Vaarlandu posiada ogromny potencjał dla wzajemnej integracji międzynarodowej, szczególnie naszej lokalnej, kontynentalnej. Nie mogę i nie będę narzekał albo skarżył się na to, że ktoś myśli inaczej niż ja. Jesteśmy ludźmi. Każdy z nas jest inny i może trochę inaczej widzieć różne sprawy. Taki zjazd pomaga wymienić własne zdania i punkty widzenia na różne sprawy. Dzięki temu mamy wiele zdań, opinii i można zobaczyć sprawy tak jak widzi je druga osoba. Jeśli chodzi o organizację, to myślę, że to wydarzenie zostało dobrze zrobione, jednak historia oraz ludzie to osądzą. Na razie, oprócz zgody państw na lokację nowych krajów, to nie padły żadne wiążące zdania ani decyzje. Wątki są otwarte, każdy kto jest przedstawicielem albo uzyska zgodę może się wypowiedzieć. Jednak pomimo tego, to aktywność w wątkach Zjazdu jest mała, a w ostatnich dniach zerowa. Mam nadzieję, że to się poprawi i do końca miesiąca będziemy mogli zakończyć obrady i wziąć udział w MTR.

Co powiedziałby WKMość na temat współpracy międzynarodowej? Do jakich państw, poza państwami naszego regionu, chcielibyście Rzeczpospolitą zbliżyć?

Współpraca międzynarodowa to ważna rzecz, szczególnie w czasie, gdy mówi się o kryzysach. Niektóre osoby w Rzeczpospolitej czasami widzą bariery w postaci innych czasów historycznych. Jednak, jeśli spojrzeć na współpracę, nie przez pryzmat czasu, a jedynie skupiając się na płaszczyźnie mikronacyjnej, to wszystko jest możliwe. (uśmiech rozmówcy) Na razie nie jestem w stanie określić czy zamierzam zbliżać Rzeczpospolitą do jakiegoś państwa. Jednak jeśli powstanie ku temu okazja i obie strony będą tego chciały, to nie omieszkam nie poinformować mieszkańców RON.

Co WKMość myśli o przyszłości mikroświata oraz o przyszłości współpracy między państwami wirtualnymi?

Trudno jest mówić o przyszłości, nie wiedząc jaka ona jest. To jak mówić, co dzieje się za gęstymi chmurami, mgłą. Mikronacje powstawały i upadały, powstają, odradzają się i upadają. Prawdą jest, że nie ma już takiego przyrostu jak kiedyś, teraz już młodzi nie siedzą tak tłumnie i często w kafejkach internetowych lub domowych zaciszach, aby wejść w ten świat. Jednak nie można być do końca pesymistycznym, bowiem kryzysy były od zawsze, Rzeczpospolita przechodziła już takie dni kiedy było w niej tylko 4 obywateli. Teraz jest około 20 aktywnych osób, które się udzielają w życiu kraju. Co do współpracy, to myślę, że będzie się ona rozwijała, sposobnością do tego są wspólne inicjatywy, np. RMAW, Ligi Kontynentalne, MTR oraz wiele innych.

Lato ma się ku końcowi. Jakie myśli, plany, nadzieje i ryzyka wyraziłby WKMość w związku z tym? Jaki wpływ pogoda będzie miała na nasze samopoczucie? A także, czy widzi WKMość szansę na powrót do wyższej mikronacyjnej aktywności w najbliższym czasie?

Wbrew początkowym moim nadziejom lato oraz przerwa wakacyjna wpłynęła na drobny spadek aktywności u niektórych osób, które udały się na urlopy, wakacje, wyjazdy. Wedle niektórych osób, koniec okresu wakacyjnego wpłynie pozytywnie na aktywności w mikronacjach, ja powstrzymam się od zabierania głosu i będę obserwował, samemu dając z siebie 100% na ile będzie to możliwe. Jednak bądźmy dobrej myśli i róbmy swoje. (uśmiech rozmówcy)

Jak sobie WKMość wyobraża resztę drugiej połowy swojego panowania i jego koniec?

Chciałbym, aby druga połówka mojego panowania była tak samo, a może i bardziej udana niż ta pierwsza. Myślę, że mogę zaskoczyć kilka osób końcówką mojego panowania, jednak wszystko póki co zachowam dla siebie, dopóki nie nadejdzie odpowiednia pora, aby to ujawnić.

Dziękuję bardzo Waszej Królewskiej Mości za rozmowę i poświęcony czas.

Również dziękuję za rozmowę, panie redaktorze. Dla mnie była to czysta przyjemność.


Z JKMością Michałem IV rozmawiał Michał Lubomirski.
Redakcja i korekta: Michał Lubomirski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s